Czas rozgrzać zimę nad morzem. Niemcy dają przykład
20 sty 2026
W najbliższy piątek (23 stycznia), tuż obok Świnoujścia, rozpoczyna się jedna z najważniejszych zimowych imprez na wyspie Uznam – mistrzostwa świata w wyścigach z koszami […]
22 lut 2024
Od wielu lat Świnoujście ma duży problem z dzikami. Do tej pory próbowano łapać, odstraszać i wywozić zwierzęta, ale teraz jest to niemożliwe. Wszystko przez przepisy związane z chorobą ASF. W grę wchodzi jedynie kontrolowany odstrzał. Problem w tym, że na terenach miejskich jest to zakazane. Mieszkańcy są załamani, bo szkody, jakie robią dziki są coraz większe. Boją się wychodzić z dziećmi na spacery i place zabaw. Na ulicy Barlickiego zwierzęta często wbiegają pod nadjeżdżające samochody.
Sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że w mieście odbyło się spotkanie służb porządkowych, wydziałów Urzędu Miasta łącznie ze sztabem kryzysowym. Szukano wyjścia z trudnej sytuacji. Pojawiły się propozycje, aby ustawić specjalne miejsca do karmienia, aby ograniczyć zniszczenia i przemieszczanie się dzików po ulicach. Ten pomysł był jednak zbyt ryzykowny. Co dalej? Na razie nie wiadomo.
– Miasto przez wiele lat odławiało i wywoziło dziki z terenów zamieszkałych. Dziś przepisy zabraniają transportu tych zwierząt ze względu na zagrożenie wirusem ASF. Dopuszczalny jest jedynie odstrzał, który zgodnie z przepisami nie może odbywać się na terenach zurbanizowanych – tłumaczy Jarosław Jaz, rzecznik prezydenta Świnoujścia.

Zgodnie z ostatnim zarządzeniem wojewody zachodniopomorskiego do odstrzału przewidziano 29 dzików w obwodzie łowieckim Świnoujście. Wcześniej w ten sposób zmniejszono populację dzików o 150 osobników. Tymczasem w Gdańsku postawiono na dość kontrowersyjny sposób. Ponad pięć tysięcy mieszkańców zagłosowało, aby przeznaczyć 500 tysięcy zł z Budżetu Obywatelskiego na rozwiązanie problemów w dzikami. Na czym to ma polegać? W pierwszej kolejności zostanie wykonana inwentaryzacja populacji dzików w mieście. Później zostaną wprowadzone działania edukacyjne a następnie odstrzał. Dodajmy, że takie działania w czasach ASF są dość kosztowne. Ciała zwierząt mogą zostać jedynie zutylizowane. Koszt odstrzału i utylizacji dzika wynosi ok. 2000 zł a nawet więcej.
(rj)
Dodaj komentarz