Dekada parkrunu Świnoujście. „Dlaczego nie u nas?”
08 wrz 2026
Trudno wyobrazić sobie sobotni poranek w Parku Zdrojowym bez parkrunu. Ludzie przychodzą, witają się, ktoś biegnie szybko, ktoś wolniej, ktoś maszeruje. Pięć kilometrów, które przez […]
11 sie 2026
Spokojne pływanie na SUP-ie mogło skończyć się tragedią. Około kilometra od brzegu, na wysokości Ustronia Morskiego, na jednej desce przebywali mężczyzna i dwoje dzieci. Nikt nie miał kamizelki asekuracyjnej. Gdy policyjny patrol podpłynął, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, jedno z dzieci nagle wpadło do wody. Na szczęście funkcjonariusze byli tuż obok.

Całą trójkę zabrano na policyjną łódź i przetransportowano w kierunku brzegu. Tam pływających przejęli ratownicy wodni z Ustronia Morskiego, którzy bezpiecznie doprowadzili ich na ląd. Ojciec dzieci został pouczony w związku z nieprzestrzeganiem zasad bezpieczeństwa podczas korzystania ze sprzętu wodnego.
– Pozornie niewinna wyprawa na SUP-ie może zamienić się w niebezpieczną sytuację. Morze nie wybacza błędów, a wiatr i fale mogą w krótkim czasie znacząco utrudnić powrót na brzeg. Kamizelka asekuracyjna powinna być podstawowym wyposażeniem podczas wodnych wypraw, podobnie jak wcześniejsze sprawdzenie pogody i siły wiatru. Nie warto też wypływać daleko od brzegu ani zakładać, że własne umiejętności wystarczą w każdych warunkach – podkreślają policjanci.
Fot. policja
Dodaj komentarz