Rodzinnych piekarni coraz mniej. Kraj bez znaczenia
20 lut 2026
Czy niebawem smak i zapach świeżego, kraftowego pieczywa odejdą w zapomnienie? Piekarnie w wielu krajach Europy przeżywają głęboki kryzys. W sąsiednim landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie (Mecklenburg-Vorpommern) zamyka się znana piekarnia i cukiernia Deuse, która miała kilka oddziałów oraz zatrudniała ponad 40 pracowników. W Szczecinie niedawno pożegnano kultową piekarnię Ewy i Andrzeja Reczyńskich mieszczącą się przy ul. Rayskiego. A Świnoujście? Łatwo nie jest, ale sytuację ratują polscy i niemieccy turyści.
Powody zamykania piekarni są takie same bez względu na kraj. Brak pracowników, wysokie koszty prowadzenia działalności a przede wszystkim konkurencja. Małe piekarnie nie są w stanie dorównać marketom, które już wcześniej przyłożyły rękę do likwidacji małych lokalnych sklepików. Dla okolicznych mieszkańców to duży cios. Nie wszyscy przepadają za marketowymi wypiekami, które choć są znacznie tańsze, często budzą wątpliwości pod względem jakości. Były burmistrz Friedlandu Fred Asmus opublikował petycję, w której domaga się podjęcia przez władze miasta interwencji w sprawie piekarni istniejącej od ponad 50 lat. Pod apelem podpisało się ponad 400 mieszkańców.
„Jest ona (piekarnia – red.) nie tylko integralną częścią gospodarki, ale także istotną częścią naszej społeczności. Kluczowe jest, abyśmy współpracowali jako społeczność i podjęli niezbędne kroki, aby zapewnić przetrwanie Deuse” – argumentuje Fred Asmus.
O przetrwanie walczy inna rodzinna firma – Mecklenburger Backstuben z siedzibą w Waren (Müritz). Pracuje tam już drugie pokolenie – córki założyciela firmy, Günthera Neumanna. Przedsiębiorstwo z 40-letnią tradycją ma ponad 50 sieci kawiarni i cukierni w landach Meklemburgia-Pomorze Przednie i Brandenburgia min. Schwerinie, Rostocku, Stralsundzie, czy Greifswaldzie. Zatrudnia ponad 400 pracowników. Firma jest obecnie objęta zarządem komisarycznym.
W Świnoujściu rodzinne piekarnie jakoś sobie radzą. Atutem kurortu jest stały dopływ nowych klientów, czyli polskich i niemieckich turystów. Konkurencja ze strony marketów jest jednak bardzo duża. Piekarze coraz głośniej mówią, że nie ma pracowników a młodzi nie garną się do zawodu.
„Stary ceramik (piec -red.) i prowadzenie kwasu w takim zakładzie jest wymagające i uciążliwe. Ale cóż się nie robi dla tego smaku chleba. Niestety, jest to jeden z powodów zamykania kolejnych starych rzemieślniczych zakładów. Czy nasze dzieci, wnuki będą mogły choć poznać smak takiego chleba? Jak długo utrzymają się ci nieliczni? Czy starczy sił i pozwoli zdrowie? Czy przeciwności nie wypalą ich pasji i poświęcenia?”, zastanawia się mistrz Andrzej Reczyński.
Wypieki piekarni państwa Reczyńskich miały swoją renomę. Fot FB/Piekarnia Ewa i Andrzej Reczyńscy
Jak zrobić porządek z kamperami? Wizerunkowy dylemat Świnoujścia
12 cze 2026
W ostatnich kilku latach caravaning przeszedł niemalże rewolucję. Z dość niszowej formy turystyki wyrósł na lidera mobilnego wypoczynku. Niestety, za zmianami nie nadążyła infrastruktura o […]
Szybciej do Świnoujścia? Rewolucja na torach
11 cze 2026
Szykuje się rewolucja kolejowa na Pomorzu Zachodnim. Obejmie ona również Świnoujście. Chodzi o drugi korytarz kolejowy na wyspy. Inwestycja ma być elementem zachodniej obwodnicy kolejowej […]
Setny rejs promu Jantar Unity. Awarii nie było, ciężarówki dopisały
10 cze 2026
Nowy prom Jantar Unity, należący do floty POLSCA Baltic Ferries, ukończył niedawno swój setny rejs na trasie Świnoujście – Trelleborg. Armator zapewnia, że wyniki operacyjne […]
Dodaj komentarz