Mietek Tyburski – pasjonat przestworzy i fotografii
18 maj 2025
Mieczysław Tyburski to człowiek, którego nie sposób nie polubić – pełen ciepła, zaraźliwej energii i… opowieści, które potrafią wzbić się wysoko ponad ziemię. Od lat mieszka w Świnoujściu, ale jego serce nieustannie krąży gdzieś między pasami startowymi a pokazami lotniczymi w całej Europie. Fotografuje samoloty, ale – jak sam podkreśla – fotografia jest dla niego narzędziem do poznawania ludzi.
Podczas kameralnej rozmowy przy wystawie „Pasja” zdradził, że wszystko zaczęło się od dwóch książek, które ma do dziś: „Czarne krzyże nad Polską” Stanisława Skalskiego oraz „Dywizjon 303” Arkadego Fiedlera.
– Wydawało mi się, że to romantyczne… Dopiero z wiekiem uświadamiasz sobie, że to wojna. Wtedy romantyzm znika. Ale brniesz dalej. Uczysz się – wspomina.
Tyburski marzył o byciu pilotem, ale w 1978 roku nie przeszedł wstępnych badań lekarskich. – Odmowę przeżyłem potwornie. Mimo to nie porzucił lotnictwa – wręcz przeciwnie. Przez cztery lata był częścią zespołu technicznego pokazów lotniczych.
– Montowaliśmy pirotechnikę, stanowiliśmy zabezpieczenie techniczne pilota, znałem to od kuchni – mówi M. Tyburski.
Dziś jako spotter z ogromnym doświadczeniem wybiera momenty, w których fotografia staje się ruchem, hałasem, emocją. Na pytanie, gdyby mógł być przez jeden dzień jednym z fotografowanych samolotów – który by wybrał?, odpowiedział bez wahania: North American P-51 Mustang.
– Sylwetka, dźwięk silnika, odegrał kluczową rolę w II wojnie światowej – wylicza. I od razu zaznacza: dla mnie samolot jest tylko narzędziem, nie gloryfikuję żadnej ze stron wojennych.
Co zachwyca go najbardziej w tym świecie?
– Pilot jest tylko wisienką na torcie. Bez meteorologów, techników, inżynierów, ludzi z obsługi naziemnej – nie wystartuje. To wszystko musi być robione z pasją. Tylko wtedy działa – podkreśla fotograf.
Spotkania z pilotami, rozmowy o ich doświadczeniu – jak choćby wspomnienie człowieka z 18 tysiącami godzin w powietrzu – stanowią dla niego największą wartość.
– Dla mnie największą wartością jest to, że znam tych ludzi – dodaje.
Od 2014 roku fotografuje intensywnie – dziś po pokazie wraca z około 500 zdjęciami, choć na początku przywoził nawet 12 tysięcy.
– Jestem zadowolony, jeśli wrócę z jednym, dwoma dobrymi ujęciami – kwituje.
Fotografie Mieczysława Tyburskiego możemy oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Piłsudskiego 15. Jego najnowsza wystawa „Pasja” jest czynna do 8 czerwca.
Biały wiatrak zabytkiem. Symbol Świnoujścia uciekł spod topora?
12 kwi 2026
Symbol Świnoujścia – biały wiatrak na falochronie zachodnim oficjalnie został zabytkiem. To oznacza, że jego ochrona została wzmocniona. Skąd pomysł na wpisanie wiatraka na listę […]
Droga do terminala kontenerowego niczym walec. Mieszkańcy są oburzeni
10 kwi 2026
Dobiegają końca przygotowania do budowy drogi dojazdowej (technicznej) m.in. do przyszłego portu kontenerowego na prawobrzeżu Świnoujścia. Wycięto już setki drzew. Mieszkańcy są oburzeni dewastacją przyrody, […]
Baszta Lontowa w Kołobrzegu tymczasowo zamknięta
08 kwi 2026
Kołobrzeska Baszta Lontowa została tymczasowo zamknięta dla zwiedzających. Powodem jest konieczność przeprowadzenia zabiegu fumigacji, który ma zabezpieczyć zabytkową strukturę obiektu. Chodzi o zwalczanie szkodników drewna […]
Dodaj komentarz