Wyjątkowa Noc Muzeów nad morzem. Świnoujście rozbija bank
10 maj 2026
Dawno już nie było tak ambitnych wydarzeń, jakie odbędą się podczas Nocy Muzeów nad morzem. Nic tylko pakować walizki i rezerwować nocleg. Już za tydzień […]
10 kwi 2026
Dobiegają końca przygotowania do budowy drogi dojazdowej (technicznej) m.in. do przyszłego portu kontenerowego na prawobrzeżu Świnoujścia. Wycięto już setki drzew. Mieszkańcy są oburzeni dewastacją przyrody, głównie dlatego, że jest to obszar chroniony NATURA 2000. Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście odpowiada: „Działamy zgodnie z prawem”.
Byliśmy na miejscu zobaczyć, jak wygląda kontrowersyjna inwestycja. Skala wycinki jest ogromna a widok przygnębiający. Tam, gdzie kiedyś był las, biegały sarny i latał nad koronami drzew bielik dziś jest pusta przestrzeń. Niebawem nowymi drogami będą jeździć setki ciężarówek dziennie. Tuż w otoczeniu dzikiej przyrody, a w zasadzie jej pozostałości.

Przygotowania do budowy terminala kontenerowego nabierają tempa. Na terenach NATURA 2000 jeździ ciężki sprzęt i wywozi ścięte drzewa. Inwestor – Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście zapewnia, że działa zgodnie z prawem i stara się, aby straty dla środowiska były jak najmniejsze.
„Blisko 800 roślin w bezpiecznym miejscu, ponad 100 budek dla ptaków, platformy lęgowe dla bielika, skrzynki dla nietoperzy i gniazdo dla puchacza. Choć rozpoczęcie budowy terminala kontenerowego jeszcze przed nami, działania na rzecz ochrony cennych gatunków zwierząt i roślin trwają już od blisko dwóch lat. Prowadzimy je przy wsparciu ornitologów i botaników — po to, by minimalizować wpływ planowanej inwestycji na tereny wydm i nadmorskich lasów”, informuje w mediach społecznościowych ZMPSiŚ.

Nasze pytania o wskazanie miejsc, gdzie przenoszone są cenne rośliny pozostały bez odpowiedzi. ZMPSiŚ przeznaczył ostatnio mnóstwo pieniędzy na kampanię informacyjną mającą jeden cel – przekonać mieszkańców o słuszności inwestycji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że fundusze są kierowane do zaprzyjaźnionych mediów, składane są propozycje płatnej współpracy. Dziś nad pozytywnym wizerunkiem Przylądku Pomerania pracuje sztab ludzi. Niedawno na placu Wolności zorganizowano festyn i rozdawano mieszkańcom darmowe sadzonki drzewek i krzewów. Wcześniej ogłoszono sponsoring świnoujskiego klubu piłkarskiego oraz wsparcie lokalnej fundacji. ZMPSiŚ cały czas przekonuje, że z ankiety wynika iż 80 proc. mieszkańców uważa, że potrzebna jest możliwość pracy poza sektorem turystycznym. Badań nikt jednak nie widział, a referendum nigdy się nie odbyło i nie odbędzie. Miasto cały czas walczy o rekompensaty, ale szanse na pieniądze podobne od tych, które przekazuje terminal LNG (ok. 60 mln zł rocznie) są marne. Mieszkańcy prawobrzeża nadal nie mają dostępu do plaży a międzynarodowa droga rowerowa R-10 jest do Międzyzdrojów praktycznie nieprzejezdna. Takie są dziś fakty.

„Rozwój gospodarczy jest ważny. Port także, bo podobnie jak turystyka daje miejsca pracy i chleb naszym mieszkańcom. Jednak równie ważna jest przejrzystość i uczciwa rozmowa o środowiskowych kosztach inwestycji. A tego po raz kolejny, w przypadku tej inwestycji zabrakło. Z jednej strony słyszymy o 759 przesadzonych roślinach i 3500 zebranych nasionach. Z drugiej pojawia się decyzja dopuszczająca niszczenie siedlisk obejmujących tysiące okazów gatunków chronionych”, uważa świnoujski radny Dariusz Krzywda.

Trzeba też jasno powiedzieć, że nie wszyscy są przeciwni budowie terminala kontenerowego. W Świnoujściu sporo osób uważa, że inwestycja będzie kołem zamachowym gospodarki i przyniesie wiele korzyści. Każda ze stron obstaje przy swoim i dziś trudno jest o kompromis. Faktem jest, że od samego początku inwestycja nie była konsultowana z mieszkańcami a wszelkie decyzje zapadały w gabinetach w Warszawie i Szczecinie. Dziś wiele się nie zmieniło. I chyba o to największe pretensje mają mieszkańcy.
Do tematu będziemy wracać.
rj
Dodaj komentarz