Bożonarodzeniowe jarmarki to wyraźny sygnał zbliżających się świąt. Oferują nie tylko tradycyjne jedzenie i picie, ale także pamiątki, zabawki, rękodzieło, czy świąteczne ozdoby. Są chętnie odwiedzane przez mieszkańców, którzy cenią sobie ich świąteczny klimat. Malkontenci twierdzą, że jest tam drogo. Jaka jest prawda? Porównaliśmy ceny.
Trzeba powiedzieć wprost. Jarmarki to nie Biedronka. Na jarmarkach nigdy nie będzie tanio. Czy jednak ceny nie są zbyt wygórowane? Sprawdziliśmy jak to wygląda na szczecińskich jarmarkach i co oferują świnoujskie kramy.
Jarmark w Szczecinie
Pod lupę wzięliśmy grzaniec – najbardziej popularny napój na jarmarkach. Ceny tego trunku zaczynają się od 17 zł (bez alkoholu) do 25 zł z alkoholem. Jesienią w Kołobrzegu na promenadzie grzaniec bezalkoholowy kosztuje 16-18 zł. W Świnoujściu miód pitny grzany to wydatek 20 zł. Czy to dużo? I tak i nie – biorąc pod uwagę, że to mały kubeczek to tak. Z drugiej strony patrząc na ceny na promenadach i to zimą, gdzie zwykła kawa potrafi kosztować prawie 20 zł, to jarmarkowy grzaniec nie wydaje się aż tak drogi. Na plus szczecińskich jarmarków jest spory wybór smaków. Można kupić grzaniec wiśniowy, jagodowy, czy malinowy lub biały. Gorąca czekolada i kawa w Świnoujściu kosztuje 10 zł. W Szczecinie za kubeczek kawy zapłacimy 8 a nawet 16 zł, a za gorącą czekoladę 15 zł.
Kolejnym popularnym towarem jest tradycyjne jadło i gorące, jarmarczne posiłki. I tu ceny są podobne, choć chyba w Szczecinie jest nieco drożej. Nad Odrą za kiełbasę z chlebem zapłacimy 25 zł a za 100 gr bigosu – 10 zł. W Świnoujściu kiełbasa kosztuje podobnie, tyle że z pyrami, bigos jest tańszy – 30 zł za 500 gr. W Szczecinie pajda chleba ze smalcem kosztuje od 15 do 25 zł w zależności od dodatków a barszcz – 15 zł. Pierogi – 5 zł za sztukę.
Słodycze na remis. W Szczecinie gofry z różnymi dodatkami kosztują od 14 do 22 zł. W Świnoujściu gofra z owocami można zjeść za 15 zł. I tu trzeba nadmienić, że ceny gofrów w kawiarniach na nadmorskich promenadach są wyższe. Naleśniki na szczecińskim jarmarku kosztują około 20-25 złotych a węgierski Langosz, czyli smażone ciasto z dodatkiem śmietany i startego sera lub innych dodatków, to wydatek od 25 do 35 zł.
Na świnoujskim jarmarku można także kupić kołacza z posypką za 28 zł, czy makowiec w cenie 45 zł za kg. Boczek jest w cenie 49 zł za kg a kiełbasa z dziczyzny 89 zł za kg. Pieróg czeburek kosztuje 17 zł a grochówka 20 zł. Są też oscypki w cenie 70 zł za 10 sztuk. Ceny są więc podobne, jak na innych jarmarkach i wcale nie droższe niż w sklepach. Trzeba pamiętać, że są one z reguły lepszej jakości niż te z marketów.
Na koniec warto nadmienić o przyjemnościach dla dzieci. Przejażdżka karuzelą retro w Szczecinie kosztuje 12 zł.
Tylko u nas: GH Corso tłumaczy zamknięcie kina. Będzie nowe rozdanie
21 sty 2026
Zamknięcie jedynego kina w Świnoujściu wywołało szok wśród mieszkańców. Wrzawa wokół zaistniałej sytuacji doczekała się nawet politycznego akcentu. Teraz poznaliśmy więcej szczegółów. Okazuje się, że […]
Oceanarium chce rozbudowy, mieszkańcy protestują. Wrze w Międzyzdrojach
21 sty 2026
Prawie 300 mieszkańców Międzyzdrojów podpisało się pod petycją przeciwko rozbudowie miejscowego Oceanarium. Dokument będzie dziś 21 stycznia o godz. 12 rozpatrywany na posiedzeniu Komisji Skarg, […]
Czas rozgrzać zimę nad morzem. Niemcy dają przykład
20 sty 2026
W najbliższy piątek (23 stycznia), tuż obok Świnoujścia, rozpoczyna się jedna z najważniejszych zimowych imprez na wyspie Uznam – mistrzostwa świata w wyścigach z koszami […]
Dodaj komentarz