Jak to jest z tą granicą (zaufania) na Uznamie?

granica portal.jpg

W piątek 24 kwietnia mają protestować mieszkańcy pogranicza domagający się ponownego otwarcia granic. Są to głównie osoby, które na co dzień pracują u naszych sąsiadów, prowadzą interesy lub po prostu chcą kupić lekarstwa. Protest zaplanowano na godz. 19.00. Inicjatorzy akcji zbierają również podpisy pod petycją skierowaną do rządu. Można ją podpisać w internecie na grupie facebookowej poświęconej protestowi „Wpuśćcie nad do pracy – Wpuśćcie nas do domu”. Czy w Świnoujściu dojdzie do protestu?

Na razie nie słychać o skoordynowanej akcji wyspiarzy, ale być może jutro dowiemy się, czy na dawnym przejściu granicznym Świnoujście-Ahlbeck pojawią się transparenty. Za to w internecie dyskusja na temat otwarcia granic jest mocno ożywiona. Zwolennicy protestu uważają, że ryzyko zarażenia koronawirusem w Niemczech jest znikome, bo turystów, czyli "obcych", na Uznamie i tak nie ma. Przeciwnicy twierdzą, że do końca nie można być pewnym, czy po otwarciu granicy wirus się nie rozprzestrzeni (w Świnoujściu są na razie tylko trzy potwierdzone przypadki koronawirusa). Jedni i drudzy mają swoje racje. Nawet sceptyczny do niedawna prezydent Świnoujścia powiedział ostatnio, że „dzisiaj sytuacja wymaga otwarcia granic”. I jak słusznie zauważa świnoujska radna Aneta Zdybel – obecne zakazy, to bolączka nie tylko transgranicznych pracowników.

- To także problem ponad 300 świnoujskich handlowców. Ich sklepy stoją tuż przy niemieckiej granicy. Dzięki nim marka targowiska jest znana w Niemczech a płacone podatki i opłaty miejscowe – zostają w Polsce. Zamknięte granica to dla handlowców i ich rodzin ekonomiczny upadek. Świnoujście jest miastem, które z klienta niemieckiego posiada bardzo wiele profitów. Dlatego funkcjonuje tu wiele firm, które napędzały polską gospodarkę poprzez współpracę z właśnie z klientem z Niemiec. Hotele, restauracje, czy touroperatorzy nie mogą funkcjonować przy zamkniętej granicy – argumentuje A. Zdybel.

Dopiero dziś widać jak na dłoni, jak bardzo Niemcy są obecni w przestrzeni Świnoujścia. Muszą to przyznać nawet ci, którym się to nie podoba. Trzeba to w końcu jasno powiedzieć. Nie można jednak zbagatelizować obaw tych wyspiarzy, którzy na co dzień martwią się o swoje zdrowie i swoich najbliższych. Oni nie są gorsi i mają prawo do własnego zdania. Jaki jest więc złoty środek? Potrzebne są dwie rzeczy – wytyczenie sanitarnego buforu bezpieczeństwa np.otwarcie granicy tylko dla mieszkańców Uznamu oraz wzajemne zaufanie. Trzeba pamiętać, że przecież wszystkim zależy, żeby pozbyć się wirusa jak najszybciej. I to powinno być najważniejsze. Także dla polityków, którzy będą podejmować w tej sprawie decyzje.

Dodaj nową odpowiedź

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

[] Najnowsze komentarze

Titel Autor Data
unterkunft im haus für urlaub mit dialyseplatz ist es möglich Anonim 28 wrz. 2017 - 21:48
Parkautomaten am Polenmarkt - Betrug durch eigene Bürger Anonim 14 wrz. 2017 - 23:33
Bin auf der Suche nach... Anonim 9 sie. 2017 - 23:15
Beerdigung Florian Voelk - die Email bitte weiterleiten Anonim 30 lp. 2017 - 19:06
Preis Anonim 29 lp. 2017 - 22:10
Kaiser Anonim 29 lp. 2017 - 04:12

[] Najczęściej czytane

granica portal.jpg

W piątek 24 kwietnia mają protestować mieszkańcy pogranicza domagający się ponownego otwarcia granic. Są to głównie osoby, które na co dzień pracują u naszych sąsiadów, prowadzą interesy lub po prostu chcą kupić lekarstwa. Protest zaplanowano na godz. 19.00. Inicjatorzy akcji zbierają również podpisy pod petycją skierowaną do rządu. Można ją podpisać w internecie na grupie facebookowej poświęconej protestowi „Wpuśćcie nad do pracy – Wpuśćcie nas do domu”. Czy w Świnoujściu dojdzie do protestu?

protest portal.jpg

Na dawnym przejściu granicznym Świnoujście-Ahlbeck zgromadziło się w piątek około 100 osób, aby wyrazić swoje niezadowolenie z powodu zamkniętych granic na wyspie Uznam. Była to część większego protestu obejmującego całe pogranicze polsko-niemieckie i polsko-czeskie. W Świnoujściu akcja przebiegła bardzo spokojnie. Policja i Straż Graniczna nie interweniowała.

głowacki.jpg

Już w piątek dowiemy się jaki będzie los jednego z najbardziej zasłużonych i znanych świnoujskich żaglowców „Kapitan Głowacki”. Zabytkowa jednostka została wystawiona na sprzedaż. Otwarcie ofert zaplanowano na 29 maja. W 70 procentach właścicielem żaglowca jest Polski Związek Żeglarski, pozostała część jest w rękach Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego.