Podwodne skarby Świnoujścia

skarby podwodne

Morze Bałtyckie pełne jest nieodkrytych skarbów. Przez wieki na morzu nie brakowało wielkich katastrof, toczyły się też krwawe bitwy. Niektórzy powiadają, że gdzieś na dnie Bałtyku w ładowni zatopionego statku spoczywa legendarna bursztynowa komnata (poszukiwano jej na niemieckim statku MS „Wilhelm Gustloff”, zatopionym w 1945 roku).

Wiele ciekawych zabytków odkryto podczas budowy falochronu osłonowego gazoportu w Świnoujściu. Na zabytki natrafiono podczas prac saperskich, które rozpoczęto w 2011 roku wraz z budową nowego falochronu. Podwodne prace przeprowadziła firma Nurkowanie Aleksander Ostasz ze Szczecina odpowiedzialna za podwodny nadzór archeologiczny nad budową terminala LNG. Spodziewano się wielu pozostałości po drugiej wojnie światowej, głównie niewybuchów, gdyż Świnoujście było dość ważnym portem z punktu widzenia militarnego. W 1945 roku miasto zostało zniszczone podczas wielkiego nalotu aliantów i wiele bomb (zrzucono ich ok. 1600 ton) mogło jeszcze zalegać przy nabrzeżu. Zresztą do dziś saperzy znajdują w portowych kanałach Świnoujścia wiele niewybuchów. Podczas prac saperskich przy budowie falochronu nurkom udało się odnaleźć kilka cennych zabytków, które mogą rzucić nowe światło na historię miasta i regionu. Największe odkrycie to średniowieczna tylnica łodzi. Po przeprowadzeniu pierwszych badań okazało się, że pochodzi z XIV wieku.

– To naprawdę cenny skarb, można go porównać do słynnego miedziowca z 1399 roku odnalezionego na dnie Zatoki Gdańskiej – mówi Aleksander Ostasz.

Nie mniej ciekawym zabytkiem odkrytym przy budowie falochronu jest lufa angielskiego działka relingowego (najlżejsze działka mocowane obrotowo na nadburciach) z XVIII wieku, znaleziona na głębokości około ośmiu metrów. Podczas oględzin miejsca, w którym znajdowała się lufa nie natrafiono na żadne części konstrukcji, ani innych obiektów z nią powiązanych. Po analizie dokumentacji z miejsca odkrycia i konsultacjach z Waldemarem Gurgulem, specjalistą historii artylerii okrętowej, ustalono, że lufa pochodzi z angielskiego, półfuntowego działka relingowego (wzór Armstronga). Po jej wydobyciu odczytano umieszczone nad komorą prochową oznaczenia, które nabito w Royal Laboratory w Woolwich, pod Londynem. Brak znaków odbioru przez Royal Navy świadczy o tym, że działko było przeznaczone do uzbrojenia jednostki handlowej w celu obrony przed atakiem z bliskiej odległości. Miało też zastosowanie w trudnych warunkach nawigacyjnych jako działko sygnalizacyjne. Prawie identyczne działko odkryto podczas badań prowadzonych przez Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku na wraku „General Carleton”, który zatonął w 1785 roku przy ujściu Piaśnicy. Lufa zachowała się w dobrym stanie, brakuje natomiast widełek mocujących działo do nadburcia oraz stalowego uchwytu zakutego na uchwycie dennym.

Kolejnym ciekawym znaleziskiem jest wyprodukowany po 1700 roku karabin skałkowy. Broń jest niestety mocno uszkodzona. Z kolei odnaleziona trzymetrowa, drewniana winda kotwiczna pochodzi najprawdopodobniej z wraku osiemnasto- bądź dziewiętnastowiecznego żaglowca. Innym interesującym odkryciem jest dziobnica zabytkowej jednostki drewnianej. Znaleziona stewa stosowana była w budownictwie okrętowym od XVI do XIX wieku. Prawdopodobnie pochodzi z holenderskiego typu łodzi rybackich, tzw. bomme, bomschuit z XVII/XVIII wieku.

– Podczas prowadzonych prac dokumentowaliśmy wszystko zarówno na powierzchni, jak i pod wodą. W połączeniu z dokumentacją archeologiczną pozwoliło to stworzyć wystawę pokazującą pewien wycinek historii województwa zachodniopomorskiego. Wystawa składa się z 20 plansz o wielkości metr na metr. Istnieje możliwość zaprezentowania filmu, zrobienia prelekcji lub przeprowadzenia multimedialnego pokazu zdjęć – dodaje A. Ostasz.

Fot.Archiwum Archeo Divers

Dodaj nową odpowiedź

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

[] Najnowsze komentarze

Titel Autor Data
Holdu Pruskiego Anonim 28 mrz. 2018 - 19:39
Dyalise Anonim 15 st. 2018 - 18:36
Quappen kaufen Anonim 6 gru. 2017 - 20:25
Przysługa? Anonim 7 li. 2017 - 09:41
Co gorsza przybędą kolejne transporty siarki Anonim 28 paź. 2017 - 09:21
Racja! Anonim 24 paź. 2017 - 20:20

[] Najczęściej czytane

portal deweloperzy.jpg

Ekolodzy i architekci krajobrazu alarmują. Za kilkanaście lat nie będzie już dziewiczych plaż na polskim Wybrzeżu. Takich miejsc, gdzie można wypocząć na łonie natury z dala od zgiełku i tysięcy turystów. Wszystko przez deweloperów, którzy budują apartamentowce na potęgę. W Świnoujściu praktycznie wszystkie działki w dzielnicy nadmorskiej w stronę falochronów są sprzedane. Tam, gdzie do tej pory rósł las, dziś powstają ogromne kompleksy hotelowo-apartamentowe.

sauny portal.jpg

Miłośnicy saun mogą od piątku, 4 października br., korzystać z bardzo ciekawej oferty Term Bałtyckich w sąsiedzkim Ahlbecku. Mowa o kolejnym cyklu Nocnych Saun. Odbywa się on od października do kwietnia w każdy pierwszy piątek miesiąca w godzinach 21:00 – 24:00. W tym sezonie Nocna Sauna jest organizowana pod hasłem „Noc nad morzem”.

rowery portal.jpg

33,3 – dokładnie tyle kilometrów dróg i ścieżek rowerowych istnieje obecnie w Świnoujściu. Taką informację podał niedawno świnoujski Urząd Miasta. To sporo jak na polskie warunki, ale w porównaniu do Niemiec nie już tak dobrze. Tymczasem Świnoujście ma doskonałe warunki dla turystyki rowerowej. Miasto wciąż nie potrafi jednak wykorzystać tego potencjału. Przykładem jest trasa R-10 do Międzyzdrojów, która w praktyce istnieje tylko na papierze. Przez wiele lat nikt nie jest w stanie lub nie chce rozwiązać tego problemu. Ma być jednak nieco lepiej.

reflektor portal.jpg

Muzeum Obrony Wybrzeża w Świnoujściu, które mieści się w Forcie Gerharda dołożyło do swojej kolekcji potężny reflektor przeciwlotniczy zasilany agregatem BMW. To jedyny taki eksponat w Polsce i jeden z niewielu zachowanych w Europie. Waży blisko 10 ton, pochodzi z czasów II wojny światowej, a do Polski przyjechał prosto z koła podbiegunowego!