Świnoujskie rzeźby I: ocalić od zapomnienia

telesfor portal.jpg
chłopczyk z króliczkiem prtal.jpg
plomien portal.jpg
ryby rzezby.jpg
IMG_1479 (2).JPG
rzeby portal.jpg

W odbudowywanym po wojnie Świnoujściu zaczęto z czasem zauważać potrzebę wzbogacenia miasta poprzez kulturę i sztukę. Wykorzystanie niemieckiej spuścizny nie wchodziło wówczas w grę, natomiast lokalnych twórców było jak na lekarstwo. Postanowiono wówczas zwrócić się do artystów spoza Świnoujścia.

Pierwszym wyborem był Szczecin. Jedną z artystek zaangażowanych w projekt była Anna Paszkiewicz-Sawicka (na zdjęciu). Artystka mieszka dziś w Szczecinie, gdzie prowadzi własną pracownię. Jest autorką kilku rzeźb w Świnoujściu. Z sentymentem wspomina pracę dla kurortu.

- Decyzja o wykonaniu rzeźb dla Świnoujścia była spontaniczna. Zorganizowano konkurs i wybrano kilkanaście najciekawszych projektów. Tematyka była dowolna. Rzeźby powstawały w latach 70. Było ich około 20. W tamtym czasie było duże zapotrzebowanie na sztukę w Świnoujściu. W mieście nie było praktycznie żadnej rzeźby - opowiada Anna Paszkiewicz-Sawicka.

Rzeźby powstały z tak zwanego „sztucznego kamienia” na bazie białego betonu. To trwały materiał i może długo stać w niesprzyjających warunkach. Problemem może być nalot od zanieczyszczeń i glony. Gdy powstawały rzeźby nie było jeszcze tak dobrych środków impregnujących jak obecnie. Później przetransportowano je do Świnoujścia i dźwigiem ustawiono w wybranych miejscach.

- Chodziliśmy po mieście i wspólnie z komisją wybieraliśmy odpowiednią lokalizację. Były to parki i inne reprezentacyjne wówczas miejsca. To była naprawdę duża akcja. Nie wiem, czy inne miasto wzbogaciło się o tak wiele rzeźb w tak krótkim czasie - dodaje szczecińska artystka.

Z czasem o rzeźbach zapomniano, tak jak o wszystkim co wiązało się z dawnym systemem. Jedynym wielbicielem postumentów okazał się bluszcz, który coraz bardziej oplatał je swoimi zielonymi liśćmi. Artyści nie ukrywają, że martwi ich stan świnoujskich rzeźb. Mają nadzieję, że ktoś się nimi zajmie, inaczej będą dalej niszczeć. Artystom zależy przede wszystkim na oczyszczeniu rzeźb z roślinności.

- Kiedyś miasto kochało rzeźby, mamy nadzieję, że nadal tak jest - dodaje Anna Paszkiewicz-Sawicka.

Na razie odrestaurowano rzeźbę smoka „Telesfora” stojącą przy ul. Chrobrego. Była ona odnawiana pod nadzorem autorki Leonii Chmielnik. Koszt renowacji wyniósł 15,5 tysiąca zł. Podczas prac użyto najnowocześniejszych preparatów impregnujących. Artystka zapewnia, że teraz rzeźba jest zabezpieczona na wiele lat.

Dodajmy, że w 2013 roku w Świnoujściu przeprowadzono inwentaryzację obiektów rzeźbiarskich. Ustalono, że w mieście znajduje się 20 rzeźb parkowych, 8 pomników, 3 tablice pamiątkowe, 1 fontanna i 1 instalacja.

Dodaj nową odpowiedź

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

[] Najnowsze komentarze

Titel Autor Data
Dyalise Anonim 15 st. 2018 - 18:36
Quappen kaufen Anonim 6 gru. 2017 - 20:25
Przysługa? Anonim 7 li. 2017 - 09:41
Co gorsza przybędą kolejne transporty siarki Anonim 28 paź. 2017 - 09:21
Racja! Anonim 24 paź. 2017 - 20:20
unterkunft im haus für urlaub mit dialyseplatz ist es möglich Anonim 28 wrz. 2017 - 21:48

[] Najczęściej czytane

wosp.jpg

Już po raz 26. na ulice Świnoujścia wyjdzie około 200 wolontariuszy, aby zbierać do specjalnych puszek datki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wielki finał odbędzie się 14 stycznia. W Świnoujściu do zbiórki włączy się wiele instytucji, klubów, stowarzyszeń i mieszkańców. Każdy wolontariusz będzie miał przy sobie specjalny identyfikator i puszkę. W tym roku datki będą przeznaczone na wyrównanie szans w leczeniu noworodków.

wodolot portal.jpg

Ambitne plany związane z turystyką stawia sobie Polska Żegluga Morska. Niedawno na antenie Polskiego Radia Szczecin Paweł Brzezicki, zarządca komisaryczny PŻM, zapowiedział zakup dwóch szybkich katamaranów. Miałyby one pływać ze Szczecina do Świnoujścia a latem także na wyspę Bornholm. Plany wydają się być zaawansowane, bo PŻM jest ponoć w trakcie inspekcji tych jednostek. Na ile te zapowiedzi okażą się realne, dowiemy się już niebawem. Będziemy o tym informować na bieżąco.